MENEDŻER SZTUKI XIX WIEKU
Po pierwsze – a jest to temat szczególnie aktualny nawet dzisiaj i naprawdę ważny: Archip Kuindży to ukraiński artysta!
Po drugie – jego postać w sztuce powinna być postrzegana jako jeden z najwybitniejszych geniuszy gatunku pejzażu, jako samodzielny i pełnowartościowy kierunek w malarstwie. Każde z jego dzieł przemawia do nas prawdziwym duchem natury, filozofią przyrody.
Po trzecie – człowiek utalentowany, jak to się mówi, jest utalentowany we wszystkim, więc w naszych czasach Archip Kuindży mógłby być również odnoszącym sukcesy menedżerem sztuki, promotorem czy producentem… a historia obrazu „Księżycowa noc nad Dnieprem” potwierdza to w najwyższym stopniu.
Wcześniej nikt nigdy nie zaintrygował tak całego (!) barwnego społeczeństwa: estetów, kolegów po fachu, urzędników, gapiów i koneserów sztuki.
ZAGADKA JEDNEGO OBRAZU
Wcześniej nikt nigdy nie zorganizował tak niezwykłej wystawy – wystawy jednego obrazu.
Tylko ten jeden obraz.
Okna były zasłonięte.
Światło było skierowane właśnie na niego.
I on – świeci!
Ten wyjątkowy, urzekający blask, przepełniony jednocześnie oszałamiającą ciszą ukraińskiej nocy i ową „gogolowską mistyką”, stał się dla widza główną zagadką. 13 000 zwiedzających przyszło, aby rozwiązać tę łamigłówkę, poznać sekret „księżycowego światła Kuindżego”! Jak na XIX wiek była to liczba niewiarygodna! Tłumy były niesamowite!
Ludzie surowo pilnowali porządku w kolejce (no cóż, rzecz jasna...) oraz ograniczonego czasu spędzanego przed płótnem. Ustalono swoisty „timing”, posługując się terminologią współczesnego języka, mody, kultury...
A ci, którzy w końcu dotarli przed obraz, dosłownie mrużyli oczy od tego migotania, od tego efektu holograficznego.
PLOTKI SIĘ MNOŻYŁY:
- Sceptycy mówili: „To oszustwo! Obraz jest namalowany na szkle. Za płótnem jest lampa!”
- Mistycy mówili: „To czary, magia! Obraz został namalowany księżycową farbą na bazie macicy perłowej!”
- „To postęp naukowy, wynik eksperymentów chemicznych” – mówili naukowcy, którzy wiedzieli o przyjaźni Kuindżego z Mendelejewem.
W każdym razie nikt nie milczał! Oto ona – „potęga PR-u” pomnożona przez „potęgę sztuki”!
Dziś wiadomo już na pewno, jak Kuindży tego dokonał. Istnieje cała lista postępowych, innowacyjnych i eksperymentalnych technik oraz metod. Na przykład jednym ze składników, które artysta dodawał do farb, był bitum – komponent współczesnej nawierzchni asfaltowej…
Ale! Choćby nie wiem jak doskonałe było badanie sztuki, nie jest ono w stanie odpowiedzieć na pytanie nie „jak”, lecz „dlaczego”. Dlaczego to jest prawdziwe arcydzieło?
Archip Kuindży, „Księżycowa noc nad Dnieprem”
A muzyka pomoże nam w tych rozważaniach.
Stanisław Ludkiewicz to człowiek-epoka! Nie tylko dlatego, że dane mu było świętować swoje setne urodziny, ale także w sensie jego znaczenia dla historii sztuki muzycznej Ukrainy.
Wśród dzieł kompozytora „Stara pieśń” była i pozostaje kartą szczególną. Prosta i wzruszająca, wyśpiewuje bez słów coś bardzo ojczystego, przytulnego, zrozumiałego i bliskiego sercu. W każdej nutcie wybrzmiewa czułość, spokój i ciepło.